-
Piątek, 29 października 2010
-
siniaki, zadrapania, obolałe mięśnie - nie ma to jak troszkę potrenować z "narzędziami" :D Ale "im więcej potu na treningu, tym mniej krwi na ulicy" ;)
-
-
Niedziela, 5 września 2010
-
Koniec weekendu i znowu max roboty na karku, już mnie to tempo wykańcza normalnie. Trzeba kiedyś odpocząć, tylko kiedy?
-
-
Wtorek, 31 sierpnia 2010
-
dojeżdża mnie znowu ilość roboty jaką mam na karku... Brak czasu na granie, blogowanie, właściwie to brak czasu na cokolwiek - nic tylko położyć się i umrzeć :/
-
-
Piątek, 6 sierpnia 2010
-
Ninja Castle underway... Trzeba przysiąść na dupie, bo do końca miesiąca wydawca ma zobaczyć COŚ. A jak będzie to coś sensownego, to może sprawa się rozwinie...
-
-
Poniedziałek, 2 sierpnia 2010
-
I już po powrocie. Bardzo udany wyjazd, dużo się działo w różnych kategoriach. A teraz znowu do roboty... Będzie ciężko :-/
-
-
Piątek, 16 lipca 2010
-
ha, wreszcie wyjazd na urlop - 2 tygodnie sielanki z dala od pracy i kłopotów...
-
-
Poniedziałek, 12 lipca 2010
-
powoli (i nieubłaganie) zbliża się moment prawdy, czyli pierwsza próba wyjścia z własną grą do wydawcy. Co z tego wyjdzie - sukces, czy totalna kapa? We'll see!
-
mały powrót do gastro-publicystyki, toteż wskrzeszam również blipa. tak czy inaczej, kurczak tikka daje radę, także szczerze polecam!
-
-
Sobota, 15 maja 2010
-
XXI wiek, a nie da się po ludzku wlać tekstu, wstawić dwóch zdjęć i głupiego filmu z YT na bloga. Jakieś zasrane kody, html i inne gówno - nie mam siły...
-
-
Czwartek, 13 maja 2010
-
Czasami najprostsze rozwiązania przychodzą najtrudniej... Platformer 2,5 na planszy? Na pewno da się - tylko jak? Siedzę i kminię...
-
-
Niedziela, 9 maja 2010
-
I już po weekendzie, tym razem po znakiem Chaos in the Old World oraz Space Hulk'a. Było miodzio, choć jak zwykle nie starczyło czasu na wszystko...
-
-
Wtorek, 4 maja 2010
-
Granie do piątej rano nieodmiennie robi z człowieka warzywo - i nie ma od tego ucieczki. Ale warto było - druga gra w Horus Heresy i drugie zwycięstwo :D
-
-
Poniedziałek, 3 maja 2010
-
Wreszcie zagrałem w Horus Heresy - Prawdziwy "monster game", czyli tak jak lubię. Masa opcji, ciekawa mechanika i doskonała grywalność.
-
-
Niedziela, 25 kwietnia 2010
-
Wtorek, 20 kwietnia 2010
-
Czas wreszcie dokończyć betę swojej gry - tylko kiedy, skoro mam tyle obowiązków na głowie :-/ Niedługo pierwszy odcinek "gotuj z Muttim" - stay tuned...
-
-
Piątek, 16 kwietnia 2010
-
Wreszcie chillout! Weekend z narzeczoną, czyli dzisiaj "Warhammer|: Invasion", a jutro "Tide of Iron". Ponadto w końcu miałem czas odpalić GoWIII - masakra!
-
-
Wtorek, 13 kwietnia 2010
-
Brak czasu i sił na granie - czyli nie jest dobrze. Nawet własne projekty leżą już od tygodnia odłogiem. No i czekam na Horus Heresy - kolejny must buy od FFG!
-
-
Niedziela, 11 kwietnia 2010
-
OMG, co za wylew... Znowu wczoraj wykonałem bezwiednie mój "special move"... Czyli było ostro. I jeszcze recka do oddania - jak tu teraz żyć...?
-
-
Sobota, 10 kwietnia 2010
-
No, dzisiaj ostatni dzień "końcówki" - kończę reckę, wrzucam coś nowego na bloga, a potem już tylko impreza i niedzielna rekonwalescencja...
-
-
Środa, 7 kwietnia 2010
-
Dojeżdża mnie już ten ciągły crunchtime... redakcyjny xbox - R.I.P.
-
-
Sobota, 3 kwietnia 2010
-
Nowy Splinter Cell daje radę: Początek ciekawy, zobaczymy co dalej... Gram pomiędzy sprzątaniem a gotowaniem :D
-
-
Czwartek, 1 kwietnia 2010
-
No, pierwszy wpis na blog poszedł... Wszystko chyba działa, toteż zbijam na granie (Warhammer: Invasion + Claustrophobia)
-
