Artur Salwarowski

Imię i nazwisko
Artur Salwarowski
Lokalizacja
Katowice, Polska
WWW

  • Piątek, 29 października 2010

    • 10:12

      siniaki, zadrapania, obolałe mięśnie - nie ma to jak troszkę potrenować z "narzędziami" :D Ale "im więcej potu na treningu, tym mniej krwi na ulicy" ;)

  • Niedziela, 5 września 2010

    • 19:28

      Koniec weekendu i znowu max roboty na karku, już mnie to tempo wykańcza normalnie. Trzeba kiedyś odpocząć, tylko kiedy?

  • Wtorek, 31 sierpnia 2010

    • 23:17

      dojeżdża mnie znowu ilość roboty jaką mam na karku... Brak czasu na granie, blogowanie, właściwie to brak czasu na cokolwiek - nic tylko położyć się i umrzeć :/

  • Wtorek, 10 sierpnia 2010

    • 10:37

      "Ninja Castle" rozwija się w dobrą stronę, czyli ostatecznie chyba coś z tego będzie... Keep your fingers crossed!

    • 10:36

      i znowu do roboty... jasny gwint, ale mi się nie chce :/

  • Piątek, 6 sierpnia 2010

    • 11:47

      Ninja Castle underway... Trzeba przysiąść na dupie, bo do końca miesiąca wydawca ma zobaczyć COŚ. A jak będzie to coś sensownego, to może sprawa się rozwinie...

  • Poniedziałek, 2 sierpnia 2010

    • 15:58

      I już po powrocie. Bardzo udany wyjazd, dużo się działo w różnych kategoriach. A teraz znowu do roboty... Będzie ciężko :-/

  • Piątek, 16 lipca 2010

    • 19:08

      ha, wreszcie wyjazd na urlop - 2 tygodnie sielanki z dala od pracy i kłopotów...

  • Poniedziałek, 12 lipca 2010

    • 23:38

      powoli (i nieubłaganie) zbliża się moment prawdy, czyli pierwsza próba wyjścia z własną grą do wydawcy. Co z tego wyjdzie - sukces, czy totalna kapa? We'll see!

    • 23:35

      mały powrót do gastro-publicystyki, toteż wskrzeszam również blipa. tak czy inaczej, kurczak tikka daje radę, także szczerze polecam!

  • Sobota, 15 maja 2010

    • 14:12

      XXI wiek, a nie da się po ludzku wlać tekstu, wstawić dwóch zdjęć i głupiego filmu z YT na bloga. Jakieś zasrane kody, html i inne gówno - nie mam siły...

  • Czwartek, 13 maja 2010

    • 11:53

      Czasami najprostsze rozwiązania przychodzą najtrudniej... Platformer 2,5 na planszy? Na pewno da się - tylko jak? Siedzę i kminię...

  • Niedziela, 9 maja 2010

    • 19:45

      I już po weekendzie, tym razem po znakiem Chaos in the Old World oraz Space Hulk'a. Było miodzio, choć jak zwykle nie starczyło czasu na wszystko...

  • Wtorek, 4 maja 2010

    • 14:17

      Granie do piątej rano nieodmiennie robi z człowieka warzywo - i nie ma od tego ucieczki. Ale warto było - druga gra w Horus Heresy i drugie zwycięstwo :D

  • Poniedziałek, 3 maja 2010

    • 13:25

      Wreszcie zagrałem w Horus Heresy - Prawdziwy "monster game", czyli tak jak lubię. Masa opcji, ciekawa mechanika i doskonała grywalność.

  • Niedziela, 25 kwietnia 2010

    • 09:01

      A dziś znowu grill, tym razem z rodzinką - nie rejestruję jednak żadnych przepisów z braku sprzętu... Ech, trzeba będzie wreszcie kupić porządny aparat ;-)

    • 08:59

      No i dostałem wreszcie "Horus Heresy"

    • 08:59

      "Android" znowu potwierdził swoją wartość - to naprawdę dobra gra

  • Wtorek, 20 kwietnia 2010

    • 11:44

      Czas wreszcie dokończyć betę swojej gry - tylko kiedy, skoro mam tyle obowiązków na głowie :-/ Niedługo pierwszy odcinek "gotuj z Muttim" - stay tuned...

  • Piątek, 16 kwietnia 2010

    • 20:21

      Wreszcie chillout! Weekend z narzeczoną, czyli dzisiaj "Warhammer|: Invasion", a jutro "Tide of Iron". Ponadto w końcu miałem czas odpalić GoWIII - masakra!

  • Wtorek, 13 kwietnia 2010

    • 21:37

      Brak czasu i sił na granie - czyli nie jest dobrze. Nawet własne projekty leżą już od tygodnia odłogiem. No i czekam na Horus Heresy - kolejny must buy od FFG!

  • Niedziela, 11 kwietnia 2010

    • 12:34

      OMG, co za wylew... Znowu wczoraj wykonałem bezwiednie mój "special move"... Czyli było ostro. I jeszcze recka do oddania - jak tu teraz żyć...?

  • Sobota, 10 kwietnia 2010

    • 08:33

      No, dzisiaj ostatni dzień "końcówki" - kończę reckę, wrzucam coś nowego na bloga, a potem już tylko impreza i niedzielna rekonwalescencja...

  • Środa, 7 kwietnia 2010

    • 13:53

      Dojeżdża mnie już ten ciągły crunchtime... redakcyjny xbox - R.I.P.

  • Sobota, 3 kwietnia 2010

    • 14:37

      Nowy Splinter Cell daje radę: Początek ciekawy, zobaczymy co dalej... Gram pomiędzy sprzątaniem a gotowaniem :D

  • Piątek, 2 kwietnia 2010

    • 19:19

      co za dzień... cztery godziny snu, a potem cały dzień na wysokich obrotach - czas nieco odsapnąć X_X

    • 01:34

      Dżizas, jutro (a raczej dzisiaj) na 7 rano do pracy... "Trza być twardym, a nie miętkim", hm?

  • Czwartek, 1 kwietnia 2010

    • 20:17

      No, pierwszy wpis na blog poszedł... Wszystko chyba działa, toteż zbijam na granie (Warhammer: Invasion + Claustrophobia)